Trochę wspomnień
Przygotowania do ubrania koszyczka i malowania jajek spoczywało na gospodyniach domu, bardzo chętnie pomagał dzieci. Szło się do lasu by nazbierać borówek i gałązek palmy. Jajka malowało się w piórkach z cebuli i w zielonym życie, jedne były zielone a drugie bordowe, gorące jajka smarowaliśmy świecom by miały ładny połysk. Do koszyczka wkładano upieczoną babkę drożdżową kiełbasa własnego wyrobu. kawałek chleba posmarowanego masłem,  sól  i pieprz w pojemniczku koniecznie musiał być włożony kawałek chrzanu w korzeniu i najważniejsze były jajka. Jedno jajko było wkładane bez skorupki.. Każdy produkt pokarmu coś symbolizuje w naszym życiu tylko ja już nie pamiętam. Wiem że jajko symbolizuje nowe życie.
Święcenie pokarmów odbywało się w naszym kościółku w Woli Grzymalinej do czasu puki był kościółek. Pamiętam , że stał też pusty koszyk do którego wkładaliśmy jajka kiełbasę, pieczone baby  ten koszyk był przeznaczony na święta dla księdza.
Przyniesiony poświęcony koszyczek stawiano na stole na białym obrusie.
Teraz tez święcimy pokarmy koszyczki pięknie udekorowane sztucznymi jajkami barankami a pokarmu jest w nich bardzo mało.
Tak chciała bym jeszcze  raz przeżyć święconkę pokarmu i święta Wielkanocy w swojej wsi Woli Grzymalinej. Pozdrawiam H. B.

Komentarze

  1. Alleluja,Pan zmartwychwstał.
    W koszyczku pokładam nadzieję
    otuloną w rodzinne ciepło
    gdzie unosi się ponad czas piękny
    zapach wiary na kolejne następne lata...
    Ileż pięknych wspomnień z naszego dzieciństwa .
    Pozdrawiam Z.D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Młócenie zboża