Popularne posty z tego bloga
Młócenie zboża
Każdy gospodarz w Woli Grzymalinej hodował jakieś zwierzęta. Przeważnie były to konie, krowy i świnie. Do hodowli zwierząt konieczne było zapewnienie odpowiedniej ilości paszy. Z reguły każdy rolnik kilka hektarów swojego pola obsiewał zbożami z którego produkował pokarm dla zwierząt. Gdy zboże dojrzało na polu, musiało być skoszone, związane w snopy, ustawione w mendle, a gdy odpowiednio wyschło, wtedy było zwożone do stodoły i częstokroć wypełniało całe 2 sąsieki w stodole od spodu aż po kalenicę dachu. Ręcznie związany za pomocą porwósła snopek zboża Snopy musiały być ustawione pionowo w postaci mendli Jesienią lub zimą zboże musiało być wymłócone. W Woli Grzymalinej, w czasach gdy jeszcze funkcjonowało Kółko Ro...
Rok 1918 to był bardzo trudny czas dla Woli Grzymalinej. Z jednej strony zapewne ogromna radość z faktu odzyskania niepodległości i uwolnienia się spod jarzma zaborców. Niestety, kilka miesięcy wcześniej, a dokładnie 4 marca 1918 roku w wyniku pożaru spłonęła większość domów i zabudowań gospodarczych Woli Grzymalinej. Tak ogromne nieszczęście zdarzyło się w fatalnym czasie. Można przypuszczać, że właściciele spalonych posesji nie mogli za bardzo liczyć na pomoc ze strony władz. Władze zaborcze zapewne latem 1918 roku miały świadomość z faktu, że ich czas się kończy i za kilka miesięcy będą musiały opuścić terytorium Polski, więc pewnie niewiele obchodził ich los mieszkańców. Natomiast nowe władze Niepodległego Państwa Polskiego jeszcze się nie ukształtowały. W dniu wyzwolenia 11 listopada 1918 roku właśnie nadchodziła zima i właściciele spalonych posesji musieli zadbać o jakieś schronienie. Niewiele wiemy o tym jak sobie poradzili, podobno niektórym mieszkańcom pomocy udzielił miejscowy dziedzic. Może w przyszłości uda nam się zebrać więcej informacji na ten temat, może ktoś pamięta z opowieści co się działo z mieszkańcami Woli, którzy stracili w pożarze domy. Znakomity temat do dyskusji.
OdpowiedzUsuńJarek