Spotkanie mieszkańców Woli Grzymaliny wBiałej.
To była nasza druga pielgrzymka do naszej Mateńki od kiedy został  przeniesiony nasz Kościółek do Bialej.26 sierpień to święto Matki  Boskiej Czestochowskiej.  Niemal przed dzień naszego wyjazdu zostało zarejstrowane nasze stowarzyszenie "OJCOWIZNA" . Ja w tym wszystkim widzę pomoc Naszej i CZęstochowskiej MATEŃKI więc było za co dziękować. Poprzednim razem trafiliśmy na ur. Proboszcza  i jego dwudziestolecie kapłaństwa a tym razem na dożynki. Za wieńcem dożynkowym   mieszkańcow Białej szli  nasi Panowie z koszem kwiatów w podzięce za naszą wspólnotę i  rejestarację stowarzyszenia.Notabene ,kosz był pomysłem Helenki.
Zostaliśmy serdecznie powitani przez księdza
Proboszcza a i od mieszkańcow usłyszeliśmy wiele miłych słów.Gdy jestem w naszym kościółku moje serce raduje się ogromnie ,wszystko jest piękne i dobre.Ksiądz zaprosił nas na dożynki ,ale my mieliśmy inne plany.
Objechaliśmy okolice szukając naszych kapliczek, niektóre były podobne do naszych ale św. Jana nie znależliśmy,przykre.
Następnie pojechaliśmy do Łękińska na nasz cmentarz i tam wyniknęla dziwna sytuacja w związku z
umiejscowienim bezimiennej mogiły.  Ja i moja siostra wiemy, że jest ona przykryta betonową płytą w ostatnim rzędzie.O innym miejscu nic moja Mamusia nigdy nie wspomiała.
Ostatnim punktem był grill na Warzkowiznie,gdzie Zbyszek zrobił przede wszystkim dzieciom ale i dorosłym nie lada artakcję .Przyprowadził osiodłanego konia ze stadniny i kto chciał mógł się przejechać.Nasz oficjalny przewodniczący  i jego małżonka dzielnie ujeżdżali konika.
Do naszego grona  przybyli nowi mieszkańcy,co też serce cieszy.
Kochani mamy stowarzyszenie OJCOWIZNA,gdzie każdy chętny może zostać jego członkiem, a więc wszystkich mieszkańców zapraszam.
Zosia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Młócenie zboża