Teraz wrócę do moich wspomnień.
Były na naszym blogu regionalne nazwy geograficzne ale w naszej wsi prawie każdy mieszkaniec miał przezwisko , a delikatnie mówiąc pse udomin bo wiele nazwisk się powtarzlo nieraz wraz z imieniem więc latwiej było po pseudo.Mój Diziadek był Guć bo byl jeden we wsi, Ojca wołano Wróbelek. Zamiast   Jan był Janiu zamiast Stanisław był Śtachowu.Następne psełdo napiszę jak mi pozwolą ich dzieci. Jest tego sporo. Zosia.        

Komentarze

  1. Ja pamiętam "Janaku","Kamyz","Kozoki","Dyndaj" itp.Uważam ,że przezwiska -psełdonimy można publikować nie przypisując ich do nazwisk i konkretnych osób. Trzeba to potraktować na wesoło ,a myślę że nam osobiście humoru nie brakuje.Snobizm zostawmy ponurakom.
    MM

    OdpowiedzUsuń
  2. Komentarze odnośnie odpowiedz P.Wójta należy umieszczać na stronach blogu. Ukryte w komentarzach nie wywołują pożądanego efektu.
    MM

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Młócenie zboża