Wspomnienia

Dziś napiszę o mojej rodzinie.
Jestem córką Józefa i Otylii Wróbel. Mamusia z
domu Guć.

Moje starsze rodzeństwo to Józef ,a wołano go z drugiego imienia Andrzej i siostra Jadwiga.
Mieszkaliśmy w domu Dziadka Tomasza Guć.
Mój Dziadek to był człowiek wielu talentów,które odziedziczł mój brat.Nasz dom był drewniany w którym
była kuchnia i pokój, w podwórku była jeszcze letnia ku-
chnia ,stodoła i obora a nad nią kurnik.
Moj Tatuś był inwalidą wojennym ,stracił prawą rękę
pod koniec wojny,był żołnierzem AK. Tu muszę wspomnieć
,że w naszej wiosce było ich więcej.My nie mieliśmy wlasnej ziemii tylko dzierżawiliśmy od Mariana Kukuły.
Tatuś otrzymywał niewielką rentę inwalidzką.
Trudne było życie moich rodziców,ciągła praca,żeby nas
utrzymać ,ale były też i radości.Mamusia była bardzo zaradna,Tatuś mimo jednej ręki wiele zrobić,np.naprawiał
ludziom rowery.Nasz Tatuś nigdy nas nie bił co w tamtych
czadach było ewenementem.Byliśmy kochani przez nich.
C

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Młócenie zboża