REFLEKSJA.

Minął miesiąc roku 2026. Od dawna nie było tak wysokich minusowych temperatur.

 Doskonale pamiętam mrozniejsze zimy mojego dzieciństwa. Niektórzy pamiętają że 6 i7 klasę kończyliśmy w Łękińsku , nikt nas nie woził  chodziliśmy pieszo. Dziś myślę  o Ukrainie gdzie putin bombarduje punkty strategiczne i ludność jest bez prądu , ogrzewania , wody. My wracaliśmy do ciepłych domów a oni ich nie mają. Za kilkanaście dni będzie 4 rocznica a  końca niestety nie widać.  PRZERAŻA mnie każda wojna która się toczy ale ta na Ukrainie jest najbliższa.  

z.d,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wola Grzymalina - odwiedziny po czterech dekadach

Młócenie zboża

COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ SIĘ ZACZYNA