Dzień Nauczyciela. Chcę wspomnieć moją polonistkę SZanowną Urszulę B.z liceum w Szczercowie. Była osobą o wysokiej kulturze osobistej i ogomnej wiedzy. Nauczyła mnie kochać poezje a szczególnie Norwida. Nigdy nie podniosła na nas głosu. Dziękuję wszystkim pedagogom mojego liceum ,wszyscy byli mądrzy i cudowni. PANI Wlazłowska byla przekochana. Zosia.
Posty
Rysunki Pani Wlazłowskiej
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Skoro mamy dzisiaj Dzień Nauczyciela i wspomniane było w poprzednim poście o Pani Wlazłowskiej, która była jedną z pierwszych nauczycielek w naszej szkole w Woli Grzymalinej, to pozwoliłem sobie umieścić na naszym blogu rysunki Pani Wlazłowskiej tak aby każdy z czytelników mógł się przekonać jaki talent plastyczny miała Pani Wlazłowska. A swoją drogą, można by było stworzyć taką listę, na której byliby umieszczeni wszyscy nauczyciele pracujący w szkole w Woli Grzymalinej. Wystarczy dokładnie przestudiować kronikę naszej szkoły. Tam są wymienione nazwiska bodajże wszystkich nauczycieli w całej historii naszej szkoły. Poza tym, aby na naszym blogu było jeszcze bardziej ciekawie, to od czasu do czasu musi być tajemniczo. I dlatego postaramy się dzisiaj rozwikłać pewną zagadkę. Z tej przyczyny pojawią się dzisiaj na blogu dwa pytania. Pierwsze pytanie brzmi: czy w Woli Grzymalinej była już kiedyś jakaś forma stowarzyszenia, która miała swój zarząd z prezesem, wicepr...
Spotkanie organizacyjne
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W dniu 16.10 2018 r. czyli w najbliższy wtorek o godz. 16.00 odbędzie się spotkanie organizacyjne naszego stowarzyszenia w świetlicy Gminnego Centrum Kultury w Zdzieszulicach Górnych, czyli tam, gdzie było nasze spotkanie założycielskie. Na spotkaniu będą omawiane bieżące sprawy, jak również plany na przyszłość. Ponadto osoby chętne do przyłączenia się do stowarzyszenia będą mogły wypełnić deklaracje członkowskie. Składka członkowska wynosi 5 zł na miesiąc. Zapraszamy do udziału w spotkaniu. Zarząd.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dziś wspomnę jeszcze jedną ważną osbę z nazszej Woli a był nią Pan Stanisław A. nasz KOWAL. W czasach mojego dzieciństwa nie było we wsi ciagników siłą pociagową był koń ,a jego trzeba było podkuć,a dotego był potrzebny kowal.NIeraz stałam pod kuznią i przygladałam się jego pracy. Dziwiło mnie ,ze konie są takie grzeczne widocznie rozumiały ,że to dla ich dobra. Pan KOWAl robił wiele innych rzeczy z metalu np.obręcze do kól do wozów bo wtedy nie wszyscy mieli gumowe koła.Zawsze paliło się ognisko gdzie rozgrzewało się żelazo a potem uderzał młotem i zawsz coś z tego powstawało. Zawsze miałam wrażenie , że to ciężka praca. Zosia.
Drzewo genealogiczne cz.5 Szczęśni
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W poprzednim zestawieniu sprzed tygodnia odnalazłem swoich 3x pra dziadków Józefa Morynia i Klarę Dziuban a dzisiejszym materiale na karcie nr 151 znajdują się rodzice mojego dziadka Kazimierza Pierzaka czyli Katarzyna Fukacz i Michał Pierzak. Wcześniej Pierzaków w Woli nie było, mój pradziadek Michał Pierzak jako pierwszy z Pierzaków przywędrował do Woli z Łuszczanowic. Jak wynika z danych zawartych na karcie nr 151 siostra mojego dziadka Kazimierza Pierzaka, Franciszka Pierzak wyszła za mąż za Stanisława Szczęsnego (ur. 28.01.1898). W dniu 31.05.1919 roku Stanisławowi i Franciszce urodził się syn Bronisław. Niestety mały Bronisław żył tylko niespełna 4 miesiące, zmarł 18.09.1919 roku, a niecałe dwa tygodnie później zmarła jego mama Franciszka i Stanisław Szczęsny musiał sobie założyć ponownie rodzinę, tym razem jego wybranką była Klementyna z domu również Szczęsna. Stanisław i Klementyna mieli trójkę dzieci (być może mieli ich więcej , ale księgi ludności stałej dla Woli Grzymal...